Raport Carfax lub AutoCheck to pierwsza rzecz, którą sprawdzamy, zanim zalicytujemy auto w USA albo Kanadzie. Pokazuje, co działo się z autem przez lata: wypadki, przebieg, liczbę właścicieli i sposób użytkowania. Poniżej wyjaśniamy, jak go czytać i czego w nim nie znajdziesz.
Czym różnią się Carfax i AutoCheck
Oba raporty zbierają dane o aucie po numerze VIN: z wydziałów komunikacji, od ubezpieczycieli, warsztatów, dealerów i domów aukcyjnych. Carfax ma zwykle więcej wpisów serwisowych, a AutoCheck lepiej zna historię aut sprzedawanych na aukcjach i podaje ocenę punktową auta na tle podobnych egzemplarzy. Dlatego, gdy coś budzi wątpliwości, sprawdzamy oba.
Na co patrzymy w raporcie
- Status tytułu (Title) - najważniejsza informacja. „Clean” oznacza tytuł bez wpisów. „Salvage” mówi, że ubezpieczyciel uznał auto za szkodę całkowitą, a „Rebuilt” - że po takiej szkodzie zostało naprawione i ponownie dopuszczone do ruchu. Szczególnie uważamy na wpisy „Flood” (auto zalane) i „Fire” (pożar).
- Wypadki i szkody - data, miejsce uderzenia i to, czy zadziałały poduszki powietrzne. Porównujemy to ze zdjęciami z aukcji.
- Przebieg - kolejne odczyty licznika z przeglądów i wizyt w serwisie. Odczyt niższy niż wcześniejszy to sygnał ostrzegawczy.
- Liczba właścicieli i sposób użytkowania - auto z wypożyczalni albo floty firmowej zwykle ma za sobą intensywną eksploatację.
- Stany, w których auto było zarejestrowane - auta ze stanów północnych i z Kanady jeździły zimą po solonych drogach, więc dokładniej sprawdzamy podwozie pod kątem korozji.
- Serwis i akcje przywoławcze - regularne wpisy serwisowe to dobry znak, a niewykonane akcje przywoławcze warto nadrobić po przyjeździe auta.
Czysty raport nie gwarantuje, że auto nigdy nie miało szkody. Naprawy opłacone bez udziału ubezpieczyciela często nie trafiają do żadnej bazy. Dlatego raport zawsze czytamy razem ze zdjęciami i opisem uszkodzeń z aukcji.
Czego raport nie pokaże
Raport opisuje historię, a nie obecny stan techniczny. Nie powie, czy silnik pracuje równo, czy skrzynia nie szarpie i czy naprawa po dawnej szkodzie była zrobiona dobrze. Te informacje dają zdjęcia, opis z aukcji i - na życzenie - oględziny na miejscu u niezależnego rzeczoznawcy.
Jak to wygląda u nas
Raport sprawdzamy dla każdego auta, zanim zaczniemy licytować. Jeśli coś się nie zgadza, mówimy Ci to wprost - także wtedy, gdy oznacza to rezygnację z auta. Możesz też sam wybrać auto w naszym katalogu Aukcje aut z USA i podać nam numer LOT lub VIN, a my sprawdzimy jego historię.
Wszystkie kroki od wyboru auta do dostawy opisujemy w Procedurze importu z USA i Kanady.



